po malarstwie i regresie dzisiejszego dnia,
wymuszeniu pierwszeństwa i degradacji jakichkolwiek uczuc,
smiechu,na niesmiesznym gpz'cie...
...
usmiechnelam sie niezmiernie szczesliwie,
zaskoczona otwierajac paczuszke,którą dziś mi dostarczono.
w zyciu bym sie nie spodziewalaz,ze pana Kota po setnych rozstaniach stać na taki gest.
http://www.youtube.com/watch?v=D9RD3h5xhLM&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=pVa5JZqbkYE

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz