Siedzimy.Ramie w ramie..puls w nadgarstkach.Nie wiesz nawet jak mały był ten kamyczek,który wywołał całą lawine moich hormonów.Opowiem Ci szeptem do ucha,jak tańczą moje myśli, jak tworzyły piruety, na słowa 'on jest' . Przybliż się,albo ja łagodnie to zrobię..przejadę po skórze swoją dłonią, mówiąc Ci,jak miła była dla mnie ta chwila,gdzie wstyd palił policzki,potajemnie,spięcie.Opowiem Ci,jak Twoje oczy pełne litości spoglądały na radzącą sobie mnie w trudnych chwilach, jak mknęły w nich emocji usłyszawszy wyjątkowość.
Wiesz,jak miło oddycha się Tobą,więc chodź,pozwól mi..położyć głowę pośród rozłożonych ramion,pozwól mi cieszyć się chwilą,gdy wszystkie moje receptory węchowe spijają Ciebie i kodują w kobiecym mózgu.Odwróć wkońcu tą przemęczoną twarz,utop ciepłe dłonie w moich lokach.
Spójrz się tak,jak w chwilach,gdy jesteśmy tylko my, kiedy dotykamy się spojrzeniami,pośród ciszy metropolii świata, kiedy ten moment,jest na wyciągnięcie dłoni..
Zanurz się w bezmyślności momentów niezapomnianych..
Bądź tak samo jak ciągle jesteś..
Staję na palcach przyciągnięta do twojego ciała...
unosząc się..
oplatając twoją szyję..
twoją głowę..
jeszcze raz,
pierwszy raz,
czuję cię tak blisko siebie,
czuję każdy fragment twojej twarzy..
czuję się tak niepewna,taka bezbronna..
szelest długich rzęs twoich oczu przymyka mi obraz..
czuję
bicie serca
dotyk
smakujesz mi papierosem sprzed chwili
popiół twoich warg
miękki dotyk
tak,własnie tak,
zapadam się w rozkoszy tego marcowego wiatru,
gdy poraz ostatni tego dnia nie odpowiem Ci nic
odwaracjąc się na pięcie.
Po raz ostatni zobacze Twoje wargi ściskające papieros,
nie dotkniesz mnie nawet czubkiem palca..
odchodze słysząc twoj wzrok na plecach.
Wiesz,jak miło oddycha się Tobą,więc chodź,pozwól mi..położyć głowę pośród rozłożonych ramion,pozwól mi cieszyć się chwilą,gdy wszystkie moje receptory węchowe spijają Ciebie i kodują w kobiecym mózgu.Odwróć wkońcu tą przemęczoną twarz,utop ciepłe dłonie w moich lokach.
Spójrz się tak,jak w chwilach,gdy jesteśmy tylko my, kiedy dotykamy się spojrzeniami,pośród ciszy metropolii świata, kiedy ten moment,jest na wyciągnięcie dłoni..
Zanurz się w bezmyślności momentów niezapomnianych..
Bądź tak samo jak ciągle jesteś..
Staję na palcach przyciągnięta do twojego ciała...
unosząc się..
oplatając twoją szyję..
twoją głowę..
jeszcze raz,
pierwszy raz,
czuję cię tak blisko siebie,
czuję każdy fragment twojej twarzy..
czuję się tak niepewna,taka bezbronna..
szelest długich rzęs twoich oczu przymyka mi obraz..
czuję
bicie serca
dotyk
smakujesz mi papierosem sprzed chwili
popiół twoich warg
miękki dotyk
tak,własnie tak,
zapadam się w rozkoszy tego marcowego wiatru,
gdy poraz ostatni tego dnia nie odpowiem Ci nic
odwaracjąc się na pięcie.
Po raz ostatni zobacze Twoje wargi ściskające papieros,
nie dotkniesz mnie nawet czubkiem palca..
odchodze słysząc twoj wzrok na plecach.

1 komentarz:
Ogólnie nie rozumiem tego typu tekstów, ale domyslam się o czym on jest, podoba mi się. Jednak fachowej opinii nie napiszę. Chyba że o zdjęciu, to genialne:D
Prześlij komentarz