19.03.2011

short story

-Śniłaś mi się dziś.
Z wielkim uśmiechem na ustach rozłozyła swoje opalone cialo na sofie pełnej poduszek.Podkulila nogi,trzymając kubek mrozonej kawy
z ekscytacją próbowała gestykulować,twarz jej nie pochumrniała.
-Śniłaś mi się,że było to Twoje pierwsze spotkanie z Nim!
Przysiadłam obok z kubkiem latte i równie podekscytowana jej krótką opowieścią zaczełam słuchać.
Zbliżyłam usta do kubka by pociągnąć słodkości.
-Wysokczylas z wielkiego takiego, pudelka na prezenty!
Krzyknela z radością,uniosła się lekko do góry i zaczęła się śmiać cicho.
Musiałam odstawić kubek na stolik i podwinelam nogi w wielkich kapciach pod siebie.
Otulilyśmy się kołdrą,a chilloutowa muzyka robiła nastrój igrając z płomykami świeczek.
-No i on obserwował Cię tak z góry do dołu,no wiesz mierzył Cie.
Poczułam wewnętrzną dziwność i przypływ mocy do zrobienia równie czegoś takiego porywczego.
Upiła mrożonej kawy i zrobiła ruch głową jakby kruszony lód z kofeiną przeciął jej żyły.
Uśmiechenłam się biorąc kawałek czekoladowego ciasta do ust,podtrzymująć je drugą ręką,aby się nie ukruszyło.
Wypiła pół kubka i kontynuowała.
-W końcu jak już cała wyszłaś-tu odstawiła ciecz na blat i sięgneła po ciastko.Wstała ,popatrzyla sie na mnie..
-to on powiedział takie: MNIAM!
Krzykneła gryząć ciastko jak winogrona z czyjejś dłoni.
Usiadła pełna emocji,śmiałam się jak nigdy.
To był jeden z tych momentów, kiedy uświadamiam sobie wartość przyjaźni i małych głupich rzeczy.

Potem obmawialysmy babską strategie wybica tych męskich osbników,które niszczą w jakiś sposób naszą kobiecą florę wrazliwości.

Brak komentarzy:

© Tee, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena