15.06.2012

carmelizowane

To już kolejny samolot,który przeleciał właśnie nad moim podwórkiem, a otwarte na oścież wielkie okno wpuściło do mieszkanka huk i promienie słońca. Dokończyłam trochę spraw związanych z edukacją,jednak to nie wszystko. Powiem szczerze, że zatopiłam się bezczelnie w jedną lekturę,która mnie napędza, inspiruje do działania. Oczywiście nie jest to poradnik "jak zrobić dobrze", raczej życiowe przemyślenia osoby, która stała się poniekąd dla mnie wzorem. No i właśnie. Wzór, naśladownictwo,onomatopeje. Zastanawiam się tylko czy czasem w działaniach nie przypominam zbytnio podmiotu lirycznego z mojej czytanki, czy ktoś mi w końcu nie powie - upodabniasz się. Nie sądzę żebym się upodobniała. Owszem, trzeba czerpać inspirację. Swojego czasu, kiedy to jeszcze w niedzielne wieczory o 21 leciało Prawo Agaty usłyszałam bardzo fajne zdanie. Z serialu rzecz jasna, jednak zapadło ono w pamięć i gratuluję scenarzyście podejścia do życia. Streszczę trochę ten odcinek,żeby nie było wyrwane z kontekstu co napiszę- do prawnik Agaty trafili scenarzyści którzy chcieli odszkodowania od  byłego pracodawcy, za to że w swoim nowym filmie wykorzystał ich scenariusz bez pozostawienia gaży i umieszczenia ich w napisach końcowych. Nie było łatwo, bowiem filmów (tu akurat o miłości) jest wiele,wiele podobnych. No właśnie i teraz będzie ten fragment,kiedy mecenas Przybysz mówi coś w deseń - ' Wszystkie komedie romantyczne są takie same, lecz różnią je szczegóły, w tym przypadku Anna z tęsknoty wygina spinacze i rani się w palec". Oczywiście sprawę wygrała Agata. Do czego zmierzam. Każdy z nas ma swoje życie i swoje wzorce. Są firmy produkujące ciuchy,jedzenie,kosmetyki,meble, jednak każda z poszczególnych marek bardzo się różni. I to są właśnie te szczegóły. Jestem sobie Tee, która ma swój zarys świata i który sobie wciela w większym lub mniejszym stopniu w życie inspirując się wszystkim czym może. Więc myślę,że nikt nie będzie mi mógł zarzucić upodabniania się do kogoś lub czegoś. Nie powielam szczegółów tylko jakąś idee. I niech tak zostanie, bo dobrze mi z tym wszystkim. Swoją drogą to jest takie uzewnętrznianie swojego indywidualizmu. Tego co tam głęboko w ciele siedzi i mówi takim donośniejszym szeptem 'no przecież ja to ja i nikt inny i proszę mnie nie obrażać'. No to porównań nie będzie, prawda?
Słońce nadal świeci,a ja nie wiem czy tak bardzo je lubię.
Być może na weekend udam się w pilnych sprawach do łodzi. Mam nadzieję,że znajdę więcej chmur na niebie.



Moje paranoje....

Brak komentarzy:

© Tee, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena