5.12.2012

Coco Chanel Athel Loren

No i nasza cała rodzina powiększyła się o kolejnego słodziaka.
Po Coco pojechaliśmy aż za Wrocław, do małej wsi i nieznanego mi lasu. Ściemniło się nim dotarliśmy na miejsce. Totalne odludzie z zerowym zasięgiem w telefonie.Przede mna stał wielki dom ogrodzony wielkim płotem,obok gdzieś traktor,a dalej stajnia. Hodowla Athel Loren...
Na podwórku powitała nas gromadka szczeniąt a zaraz potem ich tata- Elan, który sięgał prawie do ramion ;D. Wielki sliniący,cieszący się łeb zaczał obmacywać nowych gości,a po chwili gonił swoja dzieci. Miło było patrzeć jak takie wielkie krówsko staje na dwóch łapach i z radością liże po buzi.
Kawa,herbata, mnóstwo pytań o psa- bo wiadomo,ani my w ciemno nie kupimy,ani też hodowczyni byle komu nie sprzeda. Spotkanie trwało ponad 2 godziny, ale z pozytywnym rezultatem. Coco dostała obróżke,smycz i wyprawkę -jedzenie,miarkę,wiaderko. Charakter ma naprawdę niesamowity,bo odrazu wczuła się w nowe "stado" i posłusznie leżała w aucie z głową na moich kolanach.
Niestety przeszkodą okazały się schody na 4 piętro,do mieszkania w którym trzeba było przenocować. Tak więc moje ramiona wnosiły i znosiły 22kg trzymiesięczne szczenię doga niemieckiego.
W mieszkaniu odrazu zajęła legowisko Popioła, który próbował dać jej pazurem w pyska,albo skakał aby zrobić się większy -niż na kota przystało. Nie ważne,że w koszyku nie mieścił jej się tyłek. To był uroczy obraz. No i nastał kolejny dzień,w którym zawitała w docelowym miejscu strasząc swoją posturą inne koty. Okazała się poważnym psem obronnym,który pilnuje przemieszczających się domowników po nocy.
Od stycznia zaczynamy przygodę z wybiegiem ;)
Coco Chanel Athel Loren , 3 miesiące

Więcej zdjęć Coco :  http://www.facebook.com/media/set/?set=a.312148202218945.56057.306281132805652&type=3 i w albumach "psie święta" i "badnova.pl"

Brak komentarzy:

© Tee, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena