13.06.2012

Pan kot w rozjeździe

Zostałam sama. Nie cierpię być samej, tkwić z myślą,że mój Luby wyjechał. Wszak na kilka dni...ale nie lubię i już. Tak samo jak go poznałam,tak samo jak minęło nam kilka miesięcy,w końcu lat. Pocieszam się jednak tym,że zostawił w naszym m1 kilka swoich rzeczy,które zaraz wyciągnę z szafy i ostentacyjnie się nimi otulę. Tak. Tak właśnie zrobię; bo koty zostając same muszą czuć ten zapach. To takie poczucie bezpieczeństwa,że to się nie kończy,że to tylko na chwilę z przyczyn wyższych. Niestety Pan Kot-Luby miał poważne sprawy do załatwienia i bez wyjazdu się nie obyło. No ale ja.. która ciągle siedzi na fotelu pasażera i opowiada niestworzone historie, albo nic nie mówi, albo w ogóle śpi.
Zaziębiłam się. Zbyt wiele czynników nagle wokół mnie. A przede wszystkim poranny deszcz i wychylanie się z 4 piętra w ziąb po i tak mokre ubrania. Katar ścieka mi z nosa, i gilgocze mnie kaszel. Ale nie poddaję się i koło mnie już stoi ciepła herbata. Angielska 'afternoon' w jakże pięknym blaszanym pudełeczku..
Nie wiem czy dziś zasnę. Kupiłam lampy do swojego pierwszego studio i już obmyślam sesje jakie w nim zrobię.. Oczywiście uwiecznię też swojego Pana Kota z jego chłopięco-męską urodą.. Tak klasyczną,która tylko prosi się o zachowanie na matrycy aparatu,potem na papierze.....Tak. To jest upadlające tęsknienie.
Swoją drogą, za parę chwil czeka mnie wdzięczna inaczej praca w plenerze. Bowiem dostałam zlecenie od młodej pary na ich obfotografowanie, zrobienie pleneru, zabawie na imprezie. I to taki misz masz w mojej głowie, bo ci się hajtają, a ja nie mogę kolejnej nocy spędzić z ukochanym..
No i oczywiście odezwał się do mnie potencjał,w postaci new face, na którą mam już pomysł. Ma twarz takiej baby, ale przy tym tak piękne usta i kocie oczy.Ale wszystko w swoim czasie..
A teraz, ku pokrzepieniu mojego obolałego serca, jeszcze boleśniejsza piosenka,w której się zatracam:
 i oczywiście coś,co wychodzi poza moje ramy muzyczne:) :
na temat 2 muzycznego tła na dzisiejszy wieczór- planuję zrealizować ten psychiczno-seksualno-miłosny obrazek.
Jeszcze nie idę spać,jeszcze nie pora..

<3

© Tee, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena